Kinga Rusin pokazała swoją zmasakrowaną twarz po wypadku na stoku. Aż boli od samego patrzenia
Wszystkie sporty grożą kontuzją, jedne mniejszą, drugie większą, ale przy prawdziwym pechu można zrobić sobie krzywdę nawet grając w ping-ponga. Kinga Rusin miała prawdziwego pecha, gdy podczas jazdy na nartach przytrafił jej się tak zwany "wypadek losowy", a piękna dziennikarka niezbyt pięknie zaliczyła spotkanie trzeciego stopnia z podłożem. O wszystkim opowiedziała w rozmowie z naszą dziennikarką: