Kinga Rusin w rozmowie z naszą reporterką podzieliła się przeżyciami jakie towarzyszyły jej w chwili, w której śliczna Iga w towarzystwie przystojnego partnera tańczyła Poloneza:
Ja się przede wszystkim czułam zaszczycona, że rodzice mogą brać udział w takiej uroczystości, bo za moich czasów rodziców się na studniówkę nie zapraszało. To była taka pierwsza impreza poważna uczniów, byli nauczyciele, później już się kończyło tylko w uczniowskim gronie,a tutaj miałam wrażenie, że to jest coś naprawdę niezwykłego, że to jest wielkie przeżycie. Wszystko przygotowali uczniowie, były przepiękne przemówienia, ja się popłakałam, bo było takie przemówienie dzieci do rodziców i to było coś tak po prostu wzruszającego, że wszyscy bardzo to przeżywali. Pięknie przygotowany polonez, żadnych wygłupów, żadnych żartów. To było coś fenomenalnego.
Czy Kinga była zdenerwowana bardziej niż jej piękna córka?
Nie, na pewno nie. Dla Igi to było wielkie przeżycie, to był jej pierwszy bal. Chodziła na próby i tam wszystko układała, to było wszystko dla niej ważne, tak więc ona na pewno bardziej ode mnie się denerwowała.
Przypomnijmy, że Iga Lis na swoją Studniówkę wybrała piękną kreację projektu Paprocki&Brzozowski.
Cała rozmowa poniżej.