Gwiazda nigdy wcześniej nie zdradziła tylu szczegółów dotyczących jej związku. Po rozwodzie z Tomaszem Lisem była przybita, ale ruszyła do przodu i znalazła prawdziwą miłość:
Mieszkamy cały czas razem. Od bardzo dawna, ale mamy dwa mieszkania. Gdy przygotowuję się do Dzień Dobry TVN muszę wstawać o piątej rano. Włączam wtedy światło, muzykę żeby się dobudzić. Nie ma sensu, żeby Marek zrywał się razem ze mną. Wtedy się rozdzielamy. To taki przywilej nowoczesnego związku. Patrzę dookoła, widzę jak jest. Czy to, że ktoś ma obrączkę na palcu, daje mu większą możliwość szczęścia? To tylko symbolika. Jak ktoś potrzebuje, proszę bardzo. Można po prostu fajnie żyć ze sobą i nie mieć żadnych papierów. Marek zmienił moje życie o 180 stopni. Pokazał nie tylko mi, ale z czego się najbardziej cieszę, moim córkom, na czym polega partnerstwo. Na szacunku, zrozumieniu, wspieraniu się nawzajem. Na tym, żeby nigdy nie walczyć kto jest ważniejszy. Żeby cały czas wspierać poczucie wartości drugiej osoby, żeby być miłym. Proste rzeczy, które wydają się oczywistością, ale które rzadko wprowadzamy w życie - zdradziła gwiazda
Cieszymy się, że w ramionach Marka odnalazła stabilizację i ciepło, którego chciała!