Od momentu ogłoszenia nowe produkcji, Kinga i Jolanta Fraszyńska walczyły zacięcie o główną rolę. Reżyser nie mógł długo się zdecydować kto ten pojedynek wygra, więc aktorki nakręciły już nawet dwie pierwsze sceny. Jak się okazało do bohaterki pasowała bardziej Kinga. Jola liczyła na wielki come back, ale niestety okazała się gorsza.
Ostatecznie dyrektor programowy TVN po obejrzeniu nagranego odcinka z dwoma różnymi obsadami stwierdził, że Kinga lepiej pasuje do roli ponad 40-letniej rozwódki, która ma problemy z nastoletnim synem. Kinga często gra wyraziste bohaterki zarówno w filmach i serialach, a Jola dawno nie wcielała się w pierwszoplanową i do tego wielowymiarową postać. Myślała, że to będzie jej wielki powrót – zdradza Faktowi osoba z produkcji
Gratulujemy! Czekamy na serial Prawie cię nie znam.