Kim "zadebiutowała" wczoraj na czerwonym dywanie na imprezie 2017 Fashion Los Angeles Awards. O ile sam fakt nikogo nie powinien dziwić, o tyle dobór kreacji już jest nieco zaskakujący.
Impreza modowa, zatem można by się spodziewać, że celebrytka wystąpi w jakiejś kontrowersyjnej kreacji któregoś z zaprzyjaźnionych projektantów. Tymczasem Kim zaskoczyła przychodząc w białej sukni Givechy (oczywiście w większości przezroczystej) do złudzenia przypominającej jej suknię ślubną w podrasowanej wersji.
Czyżby tym sposobem chciała zakomunikować, że w jej małżeństwie wszystko układa się wzorowo?