Historia miłości Roksany Węgiel i Kevina Mgleja rozpoczęła się w pracy, a dokładniej – w studiu nagraniowym. Para poznała się w 2022 roku, gdy wokalistka miała 17 lat. Pracowali wówczas wspólnie nad jej nowym albumem zatytułowanym "13+5", przy którym Kevin udzielał się jako autor tekstów i producent. Wspólne pisanie piosenek i długie godziny w studiu zbliżyły ich do siebie do tego stopnia, że początkowa sympatia i współpraca szybko przerodziły się w głębokie uczucie, które w 2024 r. zaprowadziło ich przed ołtarz. Teraz w magazynie "Eska Story" Mglej opowiedział o początkach ich relacji. Co ciekawe, mogło nawet nie dojść do spotkania jednej z najgorętszych obecnie par show-biznesu.
Co z karierą Roxie za granicą? "Ostatnio nagrywam w Stanach, kiedy tylko mam czas"
Kevin Mglej nie miał najlepszego zdania o Roxie
W rozmowie z Maksem Kluziewiczem w "Eska Story" Kevin Mglej otworzył się na temat początków znajomości z Roksaną Węgiel. Producent przyznał, że gdy usłyszał, z kim ma współpracować, to... nie chciał nawet pojawić się na sesji, na którą zaproszono go w czasie pracy Roxie nad nową muzyką. Usłyszał, że chodzi o bardzo młodą artystkę pop i od razu odmówił, a spotkanie odwołał.
Bardzo nie chciałem iść na tę sesję, zrzuciłem tę sesję, [powiedziałem - przyp. red.], że nie przyjdę. (...) W którymś momencie uważałem, że Roksana będzie bardzo gwiazdorska - wyznał Mglej.
Kevin Mglej tłumaczy się z opinii o przyszłej żonie
W dalszej części wywiadu Mglej doprecyzował, że wynikało to z jego muzycznego zaplecza. Mówił o środowisku okołoraperskim i o tym, że stylistycznie był bliżej hip-hopu niż popu, z którym kojarzono Roxie. I z tego też powodu wynikała jego niechęć do spotkania ze wschodzącą gwiazdą polskiej sceny muzycznej.
Wywodzę z takiego środowiska okołoraperskiego i raczej bliżej mi było do hardcore'owego hip-hopu niż do "Anyone I Want to Be". O ile może usłyszałem gdzieś, że taka sytuacja, jak wygranie Eurowizji Junior, miała miejsce, tak nie miałem tego z tyłu głowy, kiedy chłopaki z Movehouse'a dzwonili do mnie, żebym wpadł na sesję muzyczną. Jak się dowiedziałem, że to jest "młoda artystka", to powiedziałem: "słuchajcie, piszcie sobie dla tych młodych artystek" - powiedział Kevin Mglej.
Dodał jednak, że dziś bardzo szanuje jej dorobek artystyczny:
Teraz jestem bardzo świadomy tego i mam ogromny szacunek artystyczny, ale też nie tylko artystyczny, do mojej żony i uważam, że naprawdę jest wow! Biję pokłony - dodał.