Zagraniczne media podały, że amerykańska wokalistka ma płacić ojcu dwojga swoich dzieci gigantyczne alimenty. Sąd zadecydował, że będzie musiała płacić byłemu mężowi 150 tys. dolarów miesięcznie, ale na tym nie koniec. Będzie także dorzucać się do wydatków, jakie Blackstock poniesie, kiedy będą u niego przebywać ich dzieci: siedmioletnia River i pięcioletni Remington. Mowa tu o kwocie 45,6 tys. dolarów miesięcznie. Rocznie Clarkson będzie płacić swojemu byłemu 2,34 mln dolarów. Do tego dochodzą jeszcze koszty sądowe wynoszące 1,25 mln dolarów.
Blackstock domagał się aż 301 tys. dolarów miesięcznie dla siebie i 135 tys. dolarów na utrzymanie pociech, na to się jednak sąd nie zgodził. Zagraniczne media podają, że rozwód tak bardzo zestresował Kelly, że ta zaczęła tyć.
Kelly Clarkson tyje przez stresujący rozwód
Najnowsze wydanie Life & Style donosi, że Kelly Clarkson zmaga się ze stresem związanym z niedawnym rozwodem. Jest jej ciężko zapomnieć o całym zawirowaniu w życiu prywatnym:
Kiedy sąd orzekł ogromne alimenty, Kelly miała się wściec.
Do tego obawia się o finanse i czy podoła zobowiązaniom. Co prawda jej show świetnie prosperuje, ale pandemia i jej dała się we znaki. Reaguje bardzo emocjonalnie i mimo tego, że była z siebie bardzo dumna po tym, jak schudła, nie może się powstrzymać przed podjadaniem. W ten sposób łagodzi stres, ale nie poprawia jej to sylwetki. Osoby z otoczenia twierdzą, że dopadł ją efekt jojo:
Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce Kelly Clarkson poradzi sobie ze stresem i wróci do formy.