Od tamtej pory tysiące internautów spekulują, że całe zajście było... ustawką. Nie pomogły nawet zapewnienia samej Marzeny. Głos w sprawie zabrała koleżanka poszkodowanej, Katarzyna Zielińska:
Kochani, znacie takie przysłowie „Gdybym wiedział, że się przewrócę to bym się położył”? Przypomniało mi się właśnie w związku z wypadkiem Marzeny Rogalskiej w programie Pytanie na śniadanie.
DLA CIEBIETYLKO U NAS: Bart Pniewski zrobił sobie czarne zęby. "Taki grillz może kosztować 1 mln zł"
Zgadzacie się?
Jesteście zdania, że to naprawdę był wypadek?