Katarzyna Skrzynecka w Kogel Mogel 3 zagrała Marlenę Wolańską, żonę Piotrusia, w którego wcielił się Maciej Zakościelny. Jej bohaterka to dojrzała kobieta, z poczuciem humoru i... pieniędzmi. To ona zarządza finansami rodziny i utrzymuje swojego męża. Co dziwne, Piotruś nie buntuje się i wiedzie beztroskie życie, spędzając czas na graniu na konsoli, oglądaniu filmów i kąpaniu się w domowym basenie.
Porozmawialiśmy więc z aktorką, czy ona byłaby w stanie prowadzić tak bardzo luksusowy tryb życia. I nie dość, że swoją odpowiedzią bardzo nas zaskoczyła, to przy okazji zdradziła, że zdarzało się jej utrzymywać swojego mężczyznę:
W moim życiu wiele razy tak było i nigdy nie narzekałam. Ja jestem kobietą pracującą, żadnej pracy się nie boję. I nawet jakby ktoś tak filozoficznie, ideologicznie pytał, czy czułabym dyskomfort w takiej sytuacji, powiedziałabym "nie" – stwierdziła krótko.
Aktorka zauważa, że obecnie wiele się zmieniło w porównaniu do kilku lat wstecz:
W dzisiejszych czasach wszyscy żyjemy w związkach partnerskich. Wzajemnie wspieramy się zawodowo, wzajemnie sobie pomagamy w swoich związkach czy małżeństwach. Myślę, że już dawno wyrośliśmy z czasów, kiedy to tylko mężczyzna miał być tą głową rodziny, który chodzi do pracy, a kobieta siedzi w domu. Dzisiaj pracują i mężczyźni i kobiety. Czasem mężczyzna utrzymuje dom, czasem kobieta. Zależy kto z nich ma lepszą pracę i które z nich jest w stanie lepiej się zorganizować w danym momencie zawodowym. Nie ma w tym nic złego. Nie ma na całe szczęście podziałów, kto ma na kogo zarabiać. Jest wspólna skarbonka i myślę, że to jest taki najzdrowszy model współczesnej rodziny.