Katarzynie Bosackiej oprócz medialnej kariery udało się również stworzyć wspaniałą rodzinę. Razem z mężem Marcinem tworzą udany związek od niemal ćwierć wieku. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post gwiazda opowiedziała, jak razem z ukochanym świętowali 24. rocznicę oraz zdradziła ich receptę na udany związek z długim stażem.
Z okazji wyjątkowego dnia mąż Bosackiej przygotował dla niej niespodziankę – romantyczną kolację:
Chciałam powiedzieć, że 26 kwietnia obchodzimy 24. rocznicę ślubu. Będziemy na pewno świętować z moim mężem, on już przygotował niespodziankę na wieczór, już jestem zaproszona. To było bardzo śmieszne, bo 24 lata temu musieliśmy wziąć dwa śluby – najpierw był cywilny, bo my jesteśmy tzw. małżeństwem przed konkordatowym. Potem braliśmy ślub kościelny. Właśnie mijają 24 lata.
Jaki jest jej przepis na udany związek?
Nie wiem. To jest bardzo trudna sprawa. Ciężko mi powiedzieć teraz, a co będzie, jak za rok się rozstaniemy, albo rozwiedziemy? Wszystko jest możliwe. Ale wydaje mi się, że my z moim mężem mamy taką fajną cechę. My się podziwiamy nawzajem. Ja podziwiam to, co robi mój mąż, jakim jest człowiekiem, jak potrafi twardo i z otwartą twarzą powiedzieć prawdę w oczy. On jest politykiem od niedawna zupełnie, bo wcześniej był dyplomatą.
Bosacka nie ukrywa, że zdarza im się na siebie ponarzekać:
Czasem na mnie narzeka i ja na niego też, ale wiem, że ceni to, co ja robię. Ceni moje zaangażowanie nie tylko w kwestię żywienia. Robię mnóstwo różnych akcji takich, które mnie kręcą i w których się realizuję. Myślę, że ten wspólny, wzajemny podziw jest bardzo ważny.
Katarzynie i jej mężowi serdecznie gratulujemy.