Nic więc dziwnego, że teoria Katarzyny Bosackiej może wydawać się nieco... dziwna. Prezenterka na swoim Facebooku twierdziła bowiem, że za przegraną Polski z Senegalem odpowiada zła dieta. Był to oczywiście złośliwy przytyk do kontraktów reklamowych, które piłkarze podpisują ze znanymi firmami. Również tymi, które produkują niezbyt zdrowe, ale tak kochane przez wszystkich przekąski:
Łaskawym okiem spojrzała za to na Grzegorza Krychowiaka, któremu udało się uratować resztki naszej sponiewieranej godności:
Podobno każde wytłumaczenie jest dobre... Ale w tym przypadku to chyba lekka przesada.