Nic szczególnego nie robiłam. Dbałam o siebie w ciąży, bo to chyba taka praca, którą trzeba wcześniej rozpocząć, żeby szybko wrócić do formy. Chociaż w showbiznesie stworzył się taki trend, że musimy szybko wrócić do formy. Dla każdej kobiety to jest indywidualny czas, akurat mam to szczęście, że wracam dosyć szybko. Mam też swoją prywatną siłownię w postaci dwóch synków - dosyć ciężkich. Jestem też aktywna sportowo, mało śpię, może to też działa. Ale nie dajmy się drogie Panie zwariować- każda niech wraca tak, jak ma na to ochotę, czas i jakie ma predyspozycje. To takie sprawdzanie czy kobieta w dwa tygodnie doszła, czy w miesiąc, jak wygląda, jaki ma brzuch..Bądźmy uśmiechnięte i szczęśliwe i myślę, że ten uśmiech mi pozwala nie zwariować.
Jak Kasia czuje się w roli mamy dwóch maluchów?
Ja się czuję fantastycznie. No zwariowałam. Kolejne dziecko, to jest tyle miłości, że to jest nawet ciężkie do opowiedzenia. To jest moje największe życiowe szczęście, nie ma większego. To jest lekarstwo na wszystkie troski, kłopoty. Ciężko mi nawet teraz mówić, bo się zaraz rozpłaczę.
Macierzyństwo nie tylko jej pasuje, ale również niezwykle służy.