Zanim Zielińska trafi na salę porodową, postanowiła skorzystać z ostatnich "wolnych" dni. Kasia tuż przed rozwiązaniem udała się na rodzinne, egzotyczne wakacje. Chociaż nie zdradziła fanom, gdzie odpoczywa, jej wielbiciele obstawiają Grecję, bowiem - jak piszą w komentarzach -"tylko tam jest ciepło i lot nie trwa wiecznie".
Kasia namiętnie relacjonuje swój pobyt w ciepłym kraju. Chociaż umieściła już sporo fotek, strzeliła sobie nawet sesję w bikini, nie skusiła się na pokazanie ciążowego brzuszka. Na szczęście dzięki czujnemu oku paparazzi wiemy już, że brzuch aktorki jest naprawdę spory.