Kasia Zielińska, która wtedy studiowała aktorstwo w Krakowie, miała dodatkowe zajęcie - dorabiała jako nauczycielka. I to wcale nie przedmiotów humanistycznych, ale... matematyki.
W trakcie studiów uczyłam matematyki. Udzielałam korepetycji. W tym się czuję mocna - przyznała nam gwiazda "Barw szczęścia".
Zapytaliśmy ją także o to, czy kiedykolwiek myślała, aby właśnie na tę ścieżkę skierować tory kariery.
W pewnym momencie chciałam zostać na uczelni, ale przez sekundę. A co się w życiu wydarzy? Nie wiem. Może kiedyś będę uczyła czegoś związanego z muzyką? - zastanawia się aktorka.
Biorąc pod uwagę jej muzyczną pasję i popisy w "Twoja twarz brzmi znajomo", może faktycznie warto byłoby to rozważyć. :)