Olek zauważyła, że z jej rachunku nagle zniknęło aż 4 tysiące złotych. Dla 23-latki jest to dość spora kwota, zatem natychmiast zgłosiła kradzież na policję. Okazało się jednak, że za przestępstwo winny jest jej zawirusowany komputer:
Rozgoryczona Kasia precyzyjnie opowiedziała o całym zdarzeniu:
Uczestniczka Big Brothera postanowiła także dać kilka cennych rad dla internautów oraz swoich fanów. Przestrzega ich przed zagrożeniami, które nieoczekiwanie czają się w wirtualnym świecie internetu:
Kasia Olek nie należy do osób majętnych, sama wspominała wcześniej, że nawet udział w show nie przyniósł jej spodziewanych kokosów:
Tym bardziej jest nam smutno, że spotkało ją takie nieszczęście.