Od Maćka można się wiele nauczyć i jeszcze wiele przede mną – zachwalała swojego wybranka Kasia. – Przede wszystkim stawiamy na partnerstwo. Mam wrażenie, że dobrze się rozumiemy, że dajemy sobie przestrzeń, na to, żeby każdy mógł gdzieś wyrazić siebie, poprowadzić program po swojemu. Oboje wychodzimy też z założenia, że to goście są gwiazdami przede wszystkim i to oni muszą mówić i chcemy dać im tę przestrzeń, żeby czuli się swobodnie i mieli ten komfort.
Od tego czasu w życiu pary sporo się wydarzyło. Cichopek i Kurzajewski coraz więcej myślą o wspólnej przyszłości. Chcą zakupić dom, gdzie byłoby miejsce zarówno dla dzieci Kasi i Macieja, jak i mamy dziennikarza. Poza tym zamierzają dużo podróżować. Telewizyjna piękność przed kilkoma dniami pochwaliła się przed nami wyjazdowymi planami.
To jest ten czas. Skończyłam 40 lat i postanowiłam już dłużej nie czekać na spełnianie swoich marzeń. Staram się wszystko pogodzić, co nie jest proste, bo mam sporo pracy, zajmuję się dziećmi, ale też muszę pamiętać o sobie, o swoich marzeniach, swoich pasjach. I właśnie jestem na takim etapie w życiu, gdzie taka atencja, miłość do samej siebie gra główną rolę – otworzyła się Kasia.
Dziś w PnŚ wyemitowano piękny materiał. Kasia i Maciej specjalnie z myślą o chorym dziecku kupili misia, którego osobiście mu zanieśli. Staś, bo tak ma na imię chłopczyk, cierpi na rzadką chorobę metaboliczną.
Historię Stasia nasi widzowie poznali w zeszłym roku. Po porodzie został porzucony w szpitalu, ponieważ urodził się z chorobą metaboliczną o podłożu genetycznym. Został adoptowany przez Panią Anię. Dziś jest szczęśliwym małym chłopcem, a nasi prowadzący przygotowali dla niego mały upominek – przekazała redakcja.
Za tak wspaniały gest dziennikarzom należą się brawa! Ich zdjęcia z wizyty u Stasia są dostępne w galerii.