W jednym z ostatnich wywiadów Szostak wyznała, że nie zamierza dać się zwariować:
Schudłam 30 kilo. Żeby utrzymać ten efekt, jestem na diecie owocowo-warzywnej. Schudłam dla samej siebie i poprawy swojego zdrowia. Na siłowni nie spędzam zbyt wiele czasu, zresztą przy niskokalorycznej diecie nie można przesadzać z wysiłkiem fizycznym. Nie jestem Lewandowską ani Chodakowską, z całym szacunkiem dla nich, ale nie potrzebuję mieć na brzuchu czteropaku. Nie mam ambicji na typową fit-woman - wyznała w rozmowie z SuperExpressem
A co sądzi o plotkach na temat swojej wagi? Jak je weryfikuje?
Zdrowe nawyki weszły mi w krew, ale i tak co rusz pojawiają się plotki że znów przytyłam lub schudłam. Jem to, na co mam ochotę. W kinie pozwalam sobie na popcorn, ale tak naprawdę ubrania cały czas mi mówią, że jestem w normie. To mnie cieszy. Nie staję co chwilę na wadze - skwitowała w wywiadzie z Twoim Imperium
To naprawdę zdrowe i godne pochwały podejście. W erze nacisku i presji społecznej na dbanie o zdrowie i aktywne życie należy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek. W końcu wszystko jest dla ludzi - tylko w odpowiednich ilościach.