W nagraniu słychać jak wokalistka zgadza się na to co zaproponował jej raper. Teraz jednak Kim wyznała, na łamach magazynu "Wonderland", od czego tak naprawdę zaczęła się cała kłótnia:
To rzeczywiście mogło urazić gwiazdę, która przykłada wielką wagę do tego jak wygląda. I jak sama dodaje:
Wszystko wskazuje na to, że najsławniejsza z rodu Kardashianek nie zamierza puścić im tego płazem, w końcu chodzi o jej honor i wizerunek, na który tak ciężko pracowała wsławiając się nagranym przez siebie wideo.
Czy sprawa skończy się w sądzie?