Przyjrzyjcie się dokładnie. "Moje" auto przyjechało już do Zakopanego na kolejny Puchar Świata. Od lat nie jest nagrodą w Turnieju Czterech Skoczni, ale nie mam nic przeciwko, aby dziennikarze, którzy wyliczyli, ile jest warte sprezentowali mi takie - napisał Stoch na Facebooku i opublikował zdjęcie samochodu, który według niektórych reporterów wygrał w Turnieju Czterech Skoczni.
Od dobrych kilku lat zwycięzcy Turnieju Czterech Skoczni nie otrzymują już nagrody w postaci auta, a jedynie gotówkę. Kamil Stoch dostał 51 tys. franków. To kwota za dwa drugie miejsca, jedno czwarte oraz jedno pierwsze. Poza tym otrzymał 20 tys. premii za zwycięstwo w całym cyklu.
W najbliższy weekend odbędzie się kolejny turniej w Zakopanem.