Kamil Stoch ustanowił rekord skoczni w Planicy i tym samym rekord Polski. Skoczył 251.5 metra. To było więcej, niż zaplanowali konstruktorzy skoczni. Coś, co jury zawodów przyprawiło o zawrót głowy. Dało to Polsce po raz szósty miejsce na podium PŚ w sezonie. I niemal na pewno dało biało-czerwonym Puchar Narodów!
Jednak jak Stoch sam przyznał w rozmowie z dziennikarzem TVP jego skok był minimalnie podparty.
W niedzielę odbędzie się ostatni już konkurs tego sezonu. Zapowiadają się ogromne emocje, ponieważ Kamil Stoch wciąż ma szansę na zdobycie Kryształowej Kuli.