Mąż faktycznie wczoraj trafił do szpitala w Jaworznie, który mieści się przy ulicy Chełmońskiego 28. Tego samego dnia, wyszedł na własne żądanie. Niestety, dziś rano znalazł się w nim ponownie. Jeśli chodzi o przyczynę bardzo proszę o uszanowanie prywatności i intymności. Dziękuję za troskę i pozdrawiam serdecznie
Wczoraj odbyła się kolejna rozprawa przeciwko "Wprostowi". Durczok żąda gigantycznego odszkodowania od tygodnika za zamieszczanie nieprawdziwych informacji na jego temat. Do sądu przybył w wyśmienitym humorze, chętnie pozował do zdjęć i udzielał krótkich wywiadów. Fakt zapytał go o stan zdrowia.
Ku wściekłości moich wrogów będę jeszcze trochę żył. Trochę się przechorowałem. Mam jednak nadzieję, że już wszystko dobrze. Jeszcze czekamy na wyniki badań histopatologicznych, ale jestem dobrej myśli. Teraz czuje się dobrze - wyjaśnił
Cały czas czuwa przy nim jego żona, która bardzo go wspiera pomimo tego, że przed wybuchem całej afery małżeństwo było w separacji.