Kamil i Julia pojawili się razem w katowickim Spodku na koncercie Dawida Podsiadło. Oboje w takich samych stylizacjach – ubrani w białe koszule i jeansowe spodnie. Na Instagramie pojawiły się fotografie, które zrobili sobie nawzajem.
Nic więc dziwnego, że na profilach dziennikarzy wybuchła niemała dyskusja. Zwłaszcza na profilu Kamila, który w ostatnim czasie nieco zmienił wizerunek i zapuścił brodę:
Na odpowiedź byłej gwiazdy TVN-u długo czekać nie trzeba było:
Okazuje się także, że Julia Oleś nie została zwolniona z redakcji portalu Silesion.pl. Jak sama zainteresowana skomentowała całą tę sytuację? Rzeczywiście jej nazwisko chwilowo zniknęło ze stopki, ale nie dlatego, że dziennikarka straciła pracę:
Myślicie, że dziennikarze wrócili do siebie? A może nigdy się nie rozstali, a całe medialne zamieszanie ich bawiło?