Justin jest fanem tatuaży. Te zdobią wiele miejsc na jego ciele, jednak jak się okazuje wokaliście wciąż mało. W wywiadzie dla magazynu GQ Justin przyznał, że w przyszłości chciałby wytatuować swoją twarz. Odpowiadając na pytanie nawet się nie zawahał:
Myślę, że tak! Kiedy będę stary. No, może nie aż tak stary – ale koło 40-stki lub 50-tki.
Dodatkowo stwierdził, że tatuaże na twarzy są bardzo fajne, o ile są dobrze zrobione. Wyobrażacie jego buzię "ozdobioną" tatuażem? My wolelibyśmy, żeby tego nie robił :)