Ostatnio Justin odwołał cześć swojej trasy koncertowej tłumacząc, że jest „perfekcjonistą”, a nie ma na tyle energii, żeby dać takie show jakie by chciał. Argument osobliwy, ale swoim idolom wybacza się dużo, więc zawiedzeni fani po prostu ustawili się w kolejkach po zwrot pieniędzy. Tymczasem Justin nabiera energii w Beverly Hills.
Młody gwiazdor wracał z kościoła w środę wieczorem i jak się okazuje potrącił paparazzo:
Justin, nabieraj energii, ale innym jej nie zabieraj chłopaku.
Źródło: Agencja X-news, x-news.pl