Czternaście koncertów, rozciągniętych w czasie na kolejne trzy miesiące to naprawdę dużo. Adele poddała się przed dwoma ostatnimi, które miały odbyć się w Wembley - Justin zdecydował się nie popełniać jej błędów i nie narażać na wściekłość fanów. To bardzo dojrzała decyzja: w ten sposób nie narazi swojego zdrowia i nie rozczaruje fanów. Dostaną zwrot pieniędzy za zakupione bilety i będą musieli poczekać, aż Bieber poczuje się na siłach, by wrócić na scenę.
Choć jego niespodziewana decyzja wzbudziła sporo spekulacji, prawda jest banalnie prosta: muzyk potrzebuje odpoczynku i chce zregenerować siły.
Mamy nadzieje, że szybko wróci do swoich fanów!