W rozmowie z Agnieszką Jastrzębską młoda gwiazda wyznała, że pogłoski o jej astronomicznych zarobkach są wyssane z palca:
Bez przesady z tymi stawkami. Myślę, że finanse to prywatna sprawa każdego z nas i ja nigdy o pieniądzach nie mówiłam i mówić nie będę. Mam dystans do tego, ale ewidentnie ktoś pisząc taki artykuł ma zamiar zrazić ludzi do mnie. No bo kto lubi nastolatkę, która nazywana jest milionerką? Ja nie chcę się odnosić do tego, to jest sprawa każdego z nas.
Julia wyznała też, że bardzo denerwuje się gdy ludzie postrzegają ją jedynie przez pryzmat selfie. Jej popularność na Instagramie jest najwyraźniej solą w oku wielu innych gwiazd, które próbują zdyskredytować młodziutką aktorkę:
Ostatnio przez pewną dziennikarkę zostałam zaproszona do programu żeby mówić o selfie i zrobiło mi się bardzo przykro. Robienie selfie to nie jest moja fucha. Ja naprawdę dużo pracuję i udzielam się na wielu różnych polach, a Instagram to jest tylko efekt uboczny mojej pracy i ta cała popularność. A granie w serialach, granie w filmach, tworzenie muzyki, to artystyczne wyżywanie się jest czymś cudownym i czymś na czym głównie się skupiam. Uwielbiam się rozwijać, nienawidzę stać w miejscu - chodzę na zajęcia taneczne i wokalne i na siłownię. Lubię na Instagramie pokazywać pracę i pasję. Lubię pokazywać jak to wszystko przebiega za kulisami - wyjawiła rozżalona Wieniawa
Trudno jej się dziwić. Przy tak napiętym harmonogramie bycie oskarżonym o leżenie brzuchem do góry i robienie selfie przez cały dzień na pewno nie jest niczym miłym.