Nie wiadomo co się stało i dlaczego Antek był w klubie z obcą blondynką, która dość natarczywie przymilała się do niego przez większość czasu, nie wiadomo też dlaczego Julia spotkała się później z Nikodemem Rozbickim, ale nakręcona przez brukowiec afera rozprzestrzeniła się po mediach. Nagłówki głosiły, że Królikowski bije Wieniawę, a ona spotyka się z Nikodemem. Głos zabrała wreszcie zdenerwowana menadżerka gwiazdy:
Brak odzewu ze strony Julii i Antka niepokoił fanów, ale młoda aktorka przerwała wreszcie milczenie i postanowiła odnieść się do "bójki", do której "niemal doszło" pod klubem w centrum Warszawy. Jej słowa były dosadne i konkretne:
Myślicie, że to położy kres okropnym pomówieniom? Julia i Antek spotykają się od dawna, a nieporozumienia zdarzają się we wszystkich związkach - tylko po co od razu sugerować rozstanie?!