Joanna Racewicz ostro o planach ekshumacji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej
10 kwietnia 2010 roku cała Polska wstrzymała oddech. To właśnie tego dnia doszło do jednej z największych katastrof lotniczych. Samolot, którym do Smoleńska leciała między innymi grupa polskich polityków na czele z ówczesnym prezydentem Lechem Kaczyńskim, rozbił się niedaleko lotniska docelowego. Zginęło wówczas 96 osób. Jedną z nich był kapitan BOR-u Paweł Janeczek, mąż dziennikarki Joanny Racewicz.
Prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w sprawie tamtych tragicznych wydarzeń. Ostatnio ogłoszono, że planowana jest ekshumacja prawie 90 ofiar. Wiele rodzin nie kryje oburzenia. Jedną z takich osób jest właśnie Joanna Racewicz.
To będzie najgorsze, co może przytrafić się mnie i innym rodzinom. Zrobiłabym, co w mojej mocy, żeby można było tego uniknąć... Jeśli do tego dojdzie, to będzie to bardzo bolesne wydarzenie. Jest mi to nawet bardzo trudno komentować - przyznała w rozmowie dla Super Expressu
Póki co, nie została jeszcze podjęta ostateczna decyzja w tej sprawie. Jedno jest pewne: ból, jaki tkwi w sercach rodzin ofiar tamtych tragicznych wydarzeń, pozostanie na zawsze.