Misja upiększania siebie (i pośrednio Polaków) trwa w najlepsze. W ostatnich miesiącach Bart Pniewski regularnie eksperymentował z wyglądem. Były nowe fryzury, zmiany koloru włosów, a wśród najbardziej zauważalnych metamorfoz pojawiły się między innymi różowe i niebieskie włosy. Tym razem influencer postawił na nieco mniejszą, ale równie widoczną zmianę. Wszystko za sprawą kolczyka w nosie, którym postanowił upodobnić się do światowej gwiazdy muzyki.
WIDEOBart Pniewski odpalił się na to jak wyglądają Polacy. "To jest dramat"
Bart Pniewski narzeka na chorobę, ale zachwyca się swoim głosem
Na swoim InstaStories Pniewski poinformował fanów, że nie czuje się najlepiej.
Jestem chory. Rzadko mi się to zdarza, ale jestem.
Jak się jednak okazało, influencer nie zamierzał użalać się nad sobą. Wręcz przeciwnie, odnalazł w całej sytuacji pozytyw. Jak zwykle nie zabrakło więc charakterystycznego dla niego dystansu i poczucia humoru.
Ale jest z tego plus. Mój głos jest jeszcze bardziej seksowny niż prawdziwy.
Bart Pniewski chce być jak Justin Bieber
Bart Pniewski pochwalił się bowiem nowym kolczykiem i wyjaśnił, skąd wziął się pomysł na taką metamorfozę. Jak zdradził, przez ostatnie dni prowadził transmisje na żywo na TikToku, podczas których wielokrotnie porównywano go do Justina Biebera.
Przez ostatnie dni robiłem lajwy na TikToku i było mnóstwo komentarzy: "polski Justin Bieber". Więc żeby być w 100 proc., stwierdziłem, że pójdę zrobić sobie taki sam kolczyk jak ma Justin, w tym samym miejscu.
Influencer nie krył zadowolenia z efektu.
I teraz, bro! Teraz jestem prawdziwy Justin Bieber. Już to nie ma żadnych wątpliwości.
Na koniec pokusił się nawet o odważną prognozę.
Do końca roku pół Polski będzie nosiło takie kolczyki – podsumował.
Wygląda więc na to, że po kolorowych włosach i kolejnych fryzjerskich eksperymentach Bart Pniewski nie ma zamiaru przestawać. Podoba wam się jak wygląda?
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO U NAS: Bart Pniewski poznał Skolima. Mówi, jak jest naprawdę. "Zupełnie inaczej go sobie wyobrażałem"