Jessica Ziółek o związku z Arkadiuszem Milikiem i przyjaźni z Anną Lewandowską. "Mam w życiu gorzej, bo…" [WIDEO]
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Poznali się w centrum handlowym, zaczęli chodzić na randki i połączyła ich miłość. Dopiero po jakimś czasie ona dowiedziała się, że jej chłopak jest piłkarzem. Mowa oczywiście o jednej z najpiękniejszych par show-biznesu, czyli Arkadiuszu Miliku i Jessice Ziółek.
Modelkę spotkaliśmy podczas pokazu Dawida Wolińskiego pod mecenatem Martini. Zapytaliśmy się jej, czy czuje się polską WAG:
Nie czuję się odbierana jako WAG, pomimo że dużo osób o tym pisze. Ja jako osoba nigdy nie mówię, że jestem dziewczyną Arka Milika, żeby dostać pierwsze miejsce. Nigdy na tym nie polegałam. Bardziej polegałam na tym, żeby wszyscy kojarzyli moje nazwisko niż nazwisko mojego partnera. To, że jestem dziewczyną Arka nie powoduje, że mam łatwiej, jeszcze mam gorzej w życiu, bo musisz udowodnić za wszelką cenę, że masz marzenia, sięgasz gwiazd i chcesz być lepszy - powiedziała
Choć są ze sobą od ładnych paru lat, nadal nie mają ślubu ani potomstwa. Wkrótce się to zmieni?
U mnie to jeszcze jest czas. Nie jesteśmy jeszcze po ślubie z Arkiem, więc pierwsze to bym chciała załatwić, a później kolejne rzeczy - wyznała
Z wypowiedzi Jessiki wynika, że jeszcze przyjdzie nam trochę poczekać na kolejne "royal baby". Modelka opowiedziała nam też o znajomości z Mariną i Anną Lewandowską. Dlaczego często się ze sobą kontaktują? Odpowiedź w wideo.