Jednak pojawienie się prezentera pogody było inne niż wszystkie, bo nie zjawił się osobiście. Za to w typowej dla siebie roli. Z ekranu obrażał wszystkich w stylu przypominającym jego prognozy pogody.
Beata Tadla i Jarosław Kret tworzą parę od kilku lat, oboje mają dystans do tego typu rozrywki i spore poczucie humoru. Świetnie uzupełniają się pod tym względem.
Czy Wy również nie możecie doczekać się emisji roastu Szpaka? A może nie przekonuje Was taka forma humoru?