Nie wiem jak miałaby wyglądać ta droga na skróty. W tym momencie to moja mama tańczy w programie, a nie ja, i wydaje mi się, że nie uda mi się osiągnąć takiego sukcesu, nawet bym nie chciał. Wydaje mi się, że wspinanie się po plecach mojej mamy w drodze do show-biznesu, a na dodatek u nas w Polsce, to jest bardzo ciężkie, skomplikowane i wydaje mi się, że to nie jest droga dla mnie.
Jeśli nie show-biznes, to co?
Jeszcze tego nie wiem. Muszę jeszcze trochę czasu poczekać. Mam trochę czasu na podjęcie decyzji. Wiadomo, że jest czas na naukę, jest czas na zabawę, jest czas na podejmowanie różnych decyzji.
Mądre słowa. Cała rozmowa poniżej:
Syn Beaty Tadli o jej rozdaniu z Jarosławem Kretem: