Aleks jest osobą transpłciową, o czym Borysewicz opowiedział w rozmowie z Marcinem Prokopem, przeprowadzonej na potrzeby książki Mniej obcy. Rockman opowiedział o kontaktach z wnukiem i stosunku do osób LGBT.
Rozmówca Prokopa zdradził, że niestety nie ma z chłopakiem zbyt bliskich relacji.
Nie za bardzo, skoro nie mam z własną córką bliskich kontaktów, to z wnukami też średnio – wytłumaczył.
Jan jest jednak bardzo tolerancyjną osobą i w pełni popiera decyzję Aleksa.
Uważam, że jeżeli ktoś ma silne pragnienie, żeby uzgodnić płeć, to znaczy, że tego realnie potrzebuje, ja to uważam za naturalne. Dlaczego człowiek ma się męczyć w obcej skórze? Śmieję się tylko czasami, że jeszcze niedawno, gdy Aleks dzwonił, to wyświetlało mi się imię, pod którym wcześniej go znaliśmy, bo nie zmieniałem opisu w telefonie. Dopiero niedawno Aleks przyjechał do mnie na koncert i wypiliśmy później po drinku – pochwalił się.
Dodał, że przez te wszystkie lata wnuk nie był szczęśliwy, co zmieniło się dopiero po jego coming oucie. Dlatego też Jan popiera walkę o prawa społeczności LGBT.
Ale kiedy spotkałem go po korekcie płci, nagle jakby ktoś z tej osoby zdjął wielki ciężar. Uważam, że takich decyzji nie powinno się blokować, ale – tak jak mówisz – strasznie dużo ludzi jest niewyedukowanych i to jeszcze zajmie lata, żeby większość dorosła do pewnych spraw – zaznaczył.
Zgadzacie się ze stanowiskiem lidera Lady Pank?