Jakub Tolak lata temu zasłynął z roli w serialu "Klan". Jakiś czas temu jednak rezygnował z aktorstwa i zamieszkał wraz z rodziną w kamperze. Od pewnego czasu mówił otwarcie, że jest poważnie chory - miał tętniaka aorty, w związku z czym czekał na zaplanowaną operację. Jak się teraz czuje?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jan Wieczorkowski wspomina czas w Klanie.
Jakub Tolak przeszedł poważną operację
Nie dość, że aktor miał tętniaka, to coś było nie tak z zastawką. Długo czekał na operację, ponieważ pierwszy termin musiał zostać przełożony na później z uwagi na infekcję.
Udało się zrobić plastykę zastawki i zostawić moją, za co jestem bardzo wdzięczny. (...) To były trzy zabiegi w jednym. Usunięcie tętniaka aorty i zastąpienie tego fragmentu aorty protezą, plastyka zastawki, naprawa opuszki aorty. Cięty mostek zrasta się około dwóch, trzech miesięcy. Do pełnej sprawności potrzeba około pół roku - poinformował na Instagramie.
Jakuba Tolaka czeka rehabilitacja
Teraz aktor nie marzy o niczym innym, jak o chwili z rodziną. W tym celu planuje pobyć w domu. Potem czeka go ciężka praca - miesięczna rehabilitacja.
Im więcej się teraz włoży pracy, tym szybciej przyjdzie pełna sprawność. Po takiej operacji z rozcinanym mostkiem człowiek musi uczyć się na nowo chodzić (dość szybko na szczęście to się udaje), ruszać rękami, są ćwiczenia oddechowe itd. Przy wstawaniu z łóżka przydaje się pomoc - podsumował.