Reporterka Jastrząb Post miała okazję porozmawiać z Anią i Eti – i zapytała je o relacje z resztą rodziny.
Anna zdradziła własny sposób na dobre relacje w rodzinie patchworkowej.
My z Martą mamy super kontakt. Najważniejsza jest komunikacja, mówienie i lubienie się. Nic nadzwyczajnego. Być może nas wszystkich zbliżają te okoliczności, w których jesteśmy. Może to ten artystyczny świat? Ten dzień wygląda trochę inaczej, bywa tak, że od poniedziałku do czwartku jest normalnie, a potem przychodzi jakiś zwariowany weekend, wyjazdy. Cała czwórka dzieci jest bardzo samodzielna i wiem, że dla Marty też ważna jest ta przestrzeń, której nasze dzieci potrzebują na wypowiadanie się. Nie wiem, czy to kwestia miksu genów, ale wiem, że potrzebują zostać wysłuchane i to też przynosi owoce tego, że spotykając się razem – rozumieją się. Żyją w podobnym klimacie – zaczęła.
Etiennette dodała, że członkowie rodziny są w nadzwyczajnej sytuacji i przez to ich relacje są wyjątkowe.
Nikt na świecie nie jest w stanie odnieść się do tej samej sytuacji, to jest zupełnie inny rodzaj relacji, nie tylko w aspekcie rodzeństwa, ale takiego bliskiego przyjaciela, bratniej duszy. Przechodziliśmy przez podobne rzeczy, z podobnymi się zmierzaliśmy. Żyjemy w podobnym artystycznym świecie – wytłumaczyła.
Trzymają kciuki za kolejnego potomka Michała?
Oczywiście. Kibicujemy, żeby było zdrowe, aby przebiegło zgodnie z planem. Chociaż nie jesteśmy pewne co do imienia – powiedziała Ania.
Eti dodała od siebie kilka słów o tacie:
Źródło chyba się jeszcze nie zdecydowało. Źródło bywa bardzo spontaniczne.