Hitem YouTube'a jest archiwalne nagranie sprzed prawie pięćdziesięciu lat, w którym narratorka, Marla Craig - dziś powiedzielibyśmy o niej wizażystka - opowiada, jak wykonać make-up typowy dla lat 60. Co prawda wideo udostępniono już prawie trzy lata temu, ale sądząc po komentarzach, nie przestaje budzić emocji.
Jak się umalować w stylu retro?
W skondensowanej formie otrzymujemy komplet porad, jak zaakcentować to, co w naszej twarzy jest atrakcyjne, a jak ukryć to, co atrakcyjne jest mniej. Są praktyczne wskazówki, jak jasną bazą pomniejszyć oczy, a przy użyciu ciemnej sprawić, że wydadzą się większe. Narratorka mówi także, jak wytyczyć idealną linię brwi.
Mamy także do czynienia z konturowaniem w stylu vintage. Ciekawe, co na to najbardziej obecnie znana specjalistka od przyciemniania i rozjaśniania twarzy, Kim Kardashian? :)
I choć niektóre makijażowe zasady wydają się być dzisiaj nieaktualne, inne trącą myszką, a jeszcze inne - jak ta, że czarny eyeliner pasuje tylko brunetkom - makijażyści obecnie regularnie łamią, to wideo ogląda się z przyjemnością.
Co ciekawe jednak, komentarze internautów są bardzo różne. Jedni są zachwyceni relaksacyjną wręcz funkcją, jaką spełnia to nagranie, jakże przecież inne od dynamicznych współczesnych tutoriali. Inni z kolei, mając na względzie szerszy kontekst historyczny, nie podzielają zachwytu nad czasami, które choć mogą się jawić jako słodkie i beztroskie, miały też swoje mroczne strony.
A co wy sądzicie o makijażowym wideo sprzed lat? Czy porady z 1969 roku mogą być dziś jeszcze przydatne?