Ono [mieszkanie] jest już prawie skończone. Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale to będzie taka trochę mieszanka stylów. Inspirowałam się trochę paryskim stylem, trochę skandynawskim… Bardzo różnym. Miałam np. przepiękną welurową turkusową kanapę i turkusowe ściany, a reszta jest bardzo klasyczna i bardzo minimalistyczna. Także jeszcze daleko do końca, ale mam nadzieję, że niedługo się wprowadzę – zdradziła.
Czy w meblowaniu swojego apartamentu Julia korzysta z pomocy architekta, czy decyduje o wszystkim sama?
Mam projektantkę Marysię, która mi pomagała. Ale też wiele pozmieniałam, bo ja jestem trochę taka Zosia-Samosia. Wiele rzeczy chciałam mieć po swojemu, więc to jest trochę taki projekt mieszany.
A jaki wpływ na wystrój wnętrz ma ukochany Julki, Antek Królikowski?
Mam różową lodówkę, więc to chyba mówi samo za siebie.
Cała rozmowa poniżej: