Gorycz porażki musieli przełknąć natomiast Jacek Jelonek i Michael Danilczuk. Od samego początku ich udział w show był mocno komentowany. To bowiem pierwsza para jednopłciowa w historii polskiej edycji programu. Co po finale mówili tancerze, którzy zajęli drugie miejsce?
Tuż po zakończeniu finału reporterka Jastrząb Post miała okazję porozmawiać z Jackiem Jelonkiem i jego tanecznym partnerem. Zdradzili, jak czują się po ogłoszeniu wyników i czyli liczyli na wygraną. Okazuje się, że ważniejsze od Kryształowej Kuli, było dla Jacka coś zupełnie innego:
Czujemy się fantastycznie. Nie spodziewałem się, że zajdziemy aż tak daleko. Wiele osób nie wróżyło nam, że w ogóle zajdziemy do połowy edycji i byliśmy w finale. To już jest dla nas wygrana. Jak na Polskę, która w rankingach jeżeli chodzi o tolerancje i otwartość jest na samym końcu, to wydaje mi się, że nasz udział i to, że w ogóle jesteśmy w finale i jesteśmy drudzy, to jest piękny znak.
Złożyliśmy jej gratulacje. To, co jest fajne w tej edycji to to, że każda z par, która tu była, była ze sobą ściśle związana. Nie ważne na którym etapie ktoś odpadł, zawsze byliśmy wspólnie. Więc to było naturalne, żeby się wspierać.
Na czym teraz skupi się Jacek?
Jak mi się uda, to będę spał. Jestem lekko przeziębiony i przyjdzie taki moment, gdy ciało odpuści i będzie domagało się odpoczynku. My jesteśmy super dumni z naszych trzech konkursowych tańców, wydaje mi się, że nie mogliśmy zatańczyć lepiej, zatańczyliśmy z całym naszym sercem i te owacje na stojąco na sam koniec tylko to potwierdziły. Zamierzam teraz odpoczywać, wyleczyć się i wrócić do swojej rutyny.