Choć od lat dziecięcych Izabela wykazywała się umiejętnościami wokalnymi i wszystko wskazywało na to, że swoje życie spędzi na scenie, był taki moment, kiedy gwiazda zawahała się nad planami na przyszłość. Jak czytamy w Show artystka chciała... wstąpić do zakonu!
Zapisałam się do chóru katedralnego i trochę zaprzyjaźniłam się z siostrami zakonnymi. Pomagałam przygotowywać np. święta wielkanocne. Kolorowałam kartki , które później sprzedawałam dla kościoła. Nie wiem, czy czułam prawdziwe powołanie, ale zawsze po szkole, zanim wróciłam do domu, biegłam do kościoła. Po prostu bardzo dobrze się tam czułam. Siostry zakonne zdawały sobie sprawę, że jedna z ich podopiecznych ma wyjątkowy głos. Siostra Powarella wysłała mnie na festiwal pieśni sakralnej. Przywiozłam stamtąd nagrodę.- zdradziła gwiazda
Ta nagroda była dla artystki szczególnie wzruszająca, zwłaszcza, że odebrała ją z rąk kardynała Karola Wojtyły, przyszłego papieża Jana Pawła II.
Byłam tak przejęta, że nawet nie pamiętam, co do mnie powiedział. W tym dniu zrozumiałam, że chcę poświęcić życie śpiewaniu - dodała
I tak też się stało. Kolejne, długie lata piosenkarka poświęciła swojej największej, muzycznej pasji, z której narodziły się takie przeboje jak Wszystko czego dziś chcę, czy też Liczy się tylko czas.