Wszystko przez infekcję, której Santor nabawiła się kilka tygodni temu. Niezaleczona choroba pozbawiła ją głosu do tego stopnia, że nie jest w stanie wydobyć z siebie nawet najmniejszego dźwięku. Odwołano już cztery koncerty z jej trasy, nie wiadomo co będzie dalej.
Na razie wiemy jedynie, że część występów została przełożona na maj- w ciągu kilku następnych tygodni Santor będzie dochodziła do siebie i doprowadzała gardło do porządku. Jak twierdzi tabloid, według jej menadżera to jedynie niegroźna infekcja. Miejmy nadzieję, że faktycznie tak jest!