O poważnych konsekwencjach po porażce w Rio 25-letnia Inna Trażukowa opowiedziała w jednej z rozmów. Mikhail Mamiashvilovy najpierw ubliżał swojej podopiecznej, a później przeszedł do rękoczynów:
Mówił do mnie bardzo niegrzecznie, agresywnie i dwukrotnie uderzył mnie w twarz. Co gorsze, wszystko to zdarzyło się na oczach świadków - powiedziała zapaśniczka.
Sprawa ma trafić do prokuratury. Sytuacja miała miejsce w obecności osób trzecich.
Nie jestem niewolnikiem, aby traktować mnie tak po porażce. Zostałam publicznie upokorzona. Chcę zatrzymać takie działania, aby w przyszłości takie sytuacje się nie powtórzyły
Będziemy przyglądać się tej historii.