W odc. 2898. Na Wspólnej, Iga (Lidia Sadowa) wreszcie zacznie wierzyć, że Ilona mówi prawdę i nie maczała palców z zabójstwie naczelnika. Zacznie się jej wydawać, że Wszołę mogła zabić Jolanta Słupek, jedna z byłych kochanek urzędnika. Jednak zawodowy partner policjantki, Robert (Dariusz Wnuk) uzna, że ta teoria nie trzyma się kupy. Do głosu dojdzie patolog, robiący sekcję zwłok Wszoły. Napisze on w raporcie, że tak silne ciosy mógł zadać tylko mężczyzna. Pojawi się wątek, że Ilona mogła mieć wspólnika, który wykonał za nią zabójstwo, czyli na przykład męża Maksa (Adam Fidusiewicz), ale ostatecznie zostaną one obalone. Na szczęście wszelkie argumenty wreszcie przekonają prokuratora Walewskiego (Maciej Kosmala) który wypuści Ilonę, która była gotowa zagłodzić się tam na śmierć.
Na wolności przywita ją cała rodzina łącznie z mężem Maksem, synkiem Wiktorem (Kajetan Borowski) i teściową Izabelą (Anna Korcz). Ciekawe, co ze swoich więziennych wspomnień Ilona opowie bliskim? Czy przyzna się do tego, że została niemal zgwałcona? Z pewnością te niemiłe wspomnienia odbiją się na psychice Zdybickiej. I o ile do tej pory była twardą sztuką, teraz może zmienić się nie do poznania.