Ilona Ostrowska wspomina Pawła Królikowskiego
W 2006 roku na antenie Telewizji Polskiej wyemitowano serial Ranczo. Produkcja była zaplanowana na jeden, góra dwa sezony. Nikt nie spodziewał się, że jego emisja będzie trwała ponad dekadę. Widzowie pokochali mieszkańców wsi Wilkowyje i co tydzień zasiadali przez telewizorami, aby śledzić ich losy. Ranczo stało się serialem wszechczasów.
W produkcji zagrała plejada najlepszych polskich aktorów. Jedne z głównych ról przypadły właśnie Ilonie Ostrowskiej i Pawłowi Królikowskiemu. Aktorka zagrała Amerykankę polskiego pochodzenia – Lucy, która przyleciała do Wilkowyj zza oceanu, aby zamieszkać w odziedziczonym po babci dworku. Królikowski wcielił się w mieszkającego przy dworku samotnego malarza Kusego. Z biegiem czasu między bohaterami zaczęło coś iskrzyć. Ostatecznie stworzyli w serialu zgrane małżeństwo.
Ilona Ostrowska nie ukrywa, że miała dobry kontakt z Pawłem Królikowskim również poza planem. Wolne chwile na lanie chętnie spędzali na rozmowach przy kawie. W pracy spędzili wiele wspólnych godzin, razem przeżywali zawodowe sukcesy i porażki. Aktorka nie ukrywa, że śmierć aktora była dla niej ciosem. Opowiedziała o tym naszej reporterce.
Jak zapatruje się na pomysł, aby Paweł w kontynuacji Rancza przedstawiony był jako hologram?
Byliście fanami Pawła?