Scenarzystka przyznała, że do pracy nad serialem włączyła się "kryzysowym momencie", gdy okazało się, że scenariusz produkcji TVP wymaga poprawek:
Zaangażowanie Łepkowskiej prawdopodobnie uratowało serial, który – pomimo pesymistycznych zapowiedzi i krytycznych ocen – zdołał zgromadzić 2,5 miliona widzów.
Mimo tego sukcesu, Łepkowska nie zdecydowała się jednak przedłużyć współpracy z producentami serialu. Powód okazał się bardzo osobisty:
O tym, czy Korona królów faktycznie utrzyma poziom bez wsparcia Łepkowskiej przekonamy się dopiero jesienią. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i trzymać kciuki.