Od jakiegoś czasu wciąż mówi się jednak o czymś innym. Media zarzucają Małgorzacie, że nie podaje swojego prawdziwego wieku i odmładza się o dziesięć lat. Choć gwiazda już wielokrotnie tłumaczyła się z tego, to tym razem znów postanowiła wyjaśnić, jaka jest prawda.
Mierzę się z różnymi głupotami(...) Podam przykład. Gdy zaczynałam swoją telewizyjna pracę, w jakimś programie producentka podpisała belkę: "Małgorzata Rozenek, lat 44". A miałam 34. Zwykła literówka, nikt nie zwrócił na nią uwagi. A potem przez lata wypominano mi, że sobie odejmuję dekadę. Nie mam z tym problemu - przyznaje w rozmowie z magazynem VIVA!
Miejmy nadzieję, że tym komentarzem raz na zawsze zamknie usta niedowiarkom.