W tym tygodniu świat sportu żyje tylko jednym. Iga przekazała, że nie zagra w polskiej reprezentacji na listopadowym turnieju Billie Jean King Cup w Glasgow (Szkocja). Powód? Wydarzenie ma się rozpocząć 8 listopada, a zaledwie dzień wcześniej kończy się prestiżowy turniej WTA Finals w Dallas (Teksas). 21-latka woli wziąć udział w tym drugim. Wszystko dokładnie wytłumaczyła w oświadczeniu, pisząc:
Długo się zastanawiałam i dyskutowałam z moim teamem o tym starcie, ale niestety nie będę w stanie zagrać w Billie Jean King Cup w Glasgow. Jest mi bardzo przykro, bo gram w reprezentacji, gdy to tylko możliwe i zawsze zostawiam na korcie serce w tych meczach. (...) Jestem zawiedziona, że federacje tenisowe nie doszły do porozumienia w kwestii tak podstawowej jak kalendarz ważnych rozgrywek i dały nam zaledwie dzień na podróż i tak dużą zmianę strefy czasowej. To sytuacja niebezpieczna dla naszego zdrowia i grożąca kontuzją. Zamierzam podjąć rozmowy z WTA i z ITF, aby w przyszłości nie doszło do podobnych sytuacji, które są ze szkodą nie tylko dla nas tenisistek, ale też dla fanów tenis.
Dawid Celt, kapitan kadry polskich tenisistek, mąż Agnieszki Radwańskiej i znany trener tenisa, został poproszony przez portal Sport.pl o komentarz ws. decyzji Igi. Nie krył, że zgadza się ze swoją podopieczną.
Nie jestem zaskoczony. Ta decyzja jest dla mnie wytłumaczalna. Tak naprawdę ciężko było podjąć inną z punktu widzenia tak renomowanej zawodniczki, jaką jest Iga – powiedział.
Następnie mocno skrytykował organizatorów Billie Jean King Cup i WTA Finals za brak koordynacji działań.
Uważam te organizacje za głównego winowajcę. Nie współpracują ze sobą i zupełnie nie grają do tej samej bramki. Każda robi swoje i powstał totalny bałagan. Doprowadziły do tego, że najlepsze tenisistki będą podejmować takie decyzje. Tenis jest sportem indywidualnym i zawodniczki zawsze będą w pierwszej kolejności stawiać na swoje własne kariery – argumentował.
I na koniec podzielił się gorzką konkluzją:
Tak układając kalendarz, nie zbudujemy prestiżu rozgrywek drużyn narodowych. Nie zmieni tu nic zwiększanie puli nagród.
Na miejscu Igi postąpilibyście w ten sam sposób?