Marzy jej się kariera międzynarodowej modelki, ale na to chwilę musi poczekać. Jej mama, Kinga Rusin przekonała ją, że najważniejsza jest jednak nauka.
Dziś Iga na swoim Instagramie pokazała zdjęcie z restauracji. Zapewne spotkała się tam z przyjaciółmi. Jednak naszą uwagę zwróciła jej torebka. Ten gadżet od Yves Saint Laurent kosztuje ok. 4 tysiące złotych! To sporo jak na nastolatkę. Myślicie, że pożyczyła ją z szafy mamy, czy może był to prezent za np. sukcesy w nauce?
Zapewne nieraz pożyczała rzeczy Kingi, w końcu dziennikarka jest znana z bardzo dobrego gustu. Inne koleżanki na pewno jej tego zazdroszczą tak dobrze wyposażonej garderoby mamy.
Podoba Wam się torebka Igi? Wydałybyście tyle na torebkę?