Gwiazda opowiedziała w rozmowie z dziennikarzem Vivy!, że w pierwszej ciąży, nosząc pod sercem Julię, a później w drugiej, gdy rodziła się Ania, miała prawdziwe problemy z donoszeniem:
Czasem bywa tak, że te kobiety, które chcą rodzić, mają z tym ogromne problemy. Te, które rodzić nigdy nie chciały, zachodzą w ciążę przez przypadek. Cieszymy się, że dla Hanny wszystko skończyło się pomyślnie, a jej wymarzone córki rosną jak na drożdżach i robią się coraz piękniejsze! Może być z nich naprawdę dumna.