Jak gwiazdy wspominają pracę na planie filmu "Sztuka kochania"? Wrażeniami podzielili się m.in. Maria Sadowska, Borys Szyc, Piotr Adamczyk... [WIDEO]
Do kin oficjalnie wszedł już jeden z najbardziej wyczekiwanych polskich filmów tego roku, czyli Sztuka kochania Marii Sadowskiej. Film opowiada historię Michaliny Wisłockiej, nasłynniejszej seksuolog czasów PRL-u, która walczy o wydanie książki, która na zawsze odmieni życie seksualne Polaków.
W Dzień Dobry TVN gwiazdy opowiedziały o swoich wrażeniach podczas pracy na planie filmu. Dlaczego ten film był dla nich wyjątkowy?
Ten film jest dobry z jednego prostego powodu: został przygotowany ze świadomością, że każdy wkłada w to serce i nam dali w to serce wkładać. Nie było tak, że ktoś nam kazał coś zagrać, bo tak trzeba, tylko zebrali grupę ludzi, którzy są pasjonatami i od każdego wzięli coś najlepszego i naprawdę mieliśmy okazję próbować - mówi Piotr Adamczyk
O atmosferze na planie opowiedział również Wojciech Mecwaldowski.
Jeżeli wiesz, że masz do czynienia z ekipą, która robi filmy na bardzo wysokim poziomie, a producent stara się zapewnić wszystkim jak najlepsze warunki pracy, no to każdy chciałby pracować. A jeżeli może jako aktor się zatracić jeszcze w tym, co daje też możliwość produkcji, a nie mówi jak ma grać, to jest sama przyjemność, więc też się cieszę, że dostałem propozycję zagrania w tym filmie i mogłem w nim uczestniczyć - opisuje pracę na planie Mecwaldowski
Najbardziej podekscytowana faktem, że widzowie mogą już obejrzeć film wydaje się być reżyserka ekranizacji, Maria Sadowska.
Radość jest straszna, ja od kilku dni fruwam ponad chodnikami, za co dziękuję wszystkim recenzentom i wszystkim widzom, którzy dali nam tyle ciepła i tyle wsparcia. Ale nie da się ukryć, że ja, stary wyjadacz tyle w życiu przeżyłam a dziś nogi mi się trzęsą - mówi gwiazda
Widzieliście już Sztukę kochania?
Źródło: Dzień Dobry TVN / x-news.pl