Katarzyna nie kryje, że była bardzo zaskoczona usunięciem fabuły z biblioteki platformy. Debiut Rancza przyniósł serialowi nowych fanów.
Byłam bardzo zaskoczona jak serial się pojawił na Netflixie i równie zaskoczona, że już go nie ma. Przyjęłam to z dobrodziejstwem inwentarza. Myślę, że pandemia i pojawienie się serialu Ranczo na Netflixie przyniosło nam nową publiczność. To absolutnie jest fantastyczne, bo młodzi ludzie, którzy wcześniej nie oglądali tego serialu, w pandemii zaczęli oglądać i też zdarza mi się spotykać młodych ludzi, którzy cytują nie zawsze moje cytaty, ale rzeczywiście takie kultowe zdania z Rancza i to jest bardzo miłe.
Anna powiedziała nam, że jest jej przykro, ponieważ dzięki Netflixowi każdy mógł mieć wolny dostęp do obrazu. Ponadto zwiększył się prestiż produkcji.
Przykro mi. Ten Netflix pozwalał na taki szybki dostęp do każdego odcinka każdej serii i wiele osób mówiło mi, że cieszy się, że może na Netflixie w każdej chwili mieć dostęp. Oczywiście, te odcinki Rancza są puszczane w innych telewizjach, ale jednak ten Netflix – raz, że to był wyższy prestiż, a dwa – ta dostępność była nie do przecenienia. Ale może wróci, nie wiem.
Miejmy nadzieję, że słowa Ani o ewentualnym powrocie Rancza okażą się prorocze!